wtorek, 4 stycznia 2011

atocha

jest w m. dworzec kolejowy zwany atocha, na rondzie przed dworcem w zimie stała choinka (co zrobić, aby choinka cała zmieściła się w kadrze?), po wejściu zaś na dworzec oczom ukazuje się...

dżungla!

i są palmy!

i ptaki!

i mnóstwo żółwików!

żółwików różne rodzaje, większość zwyczajna żółwikowa, ale są też wielkie, szare, ofutrzone, straszne jako te potwory głębinowe!
tylko czasem wyłaniają się na powierzchnię

no a przy peronach zupełnie niespodziewanie można się natknąć na zupełnie niespodziewane obiekty







6 komentarzy:

  1. a na pociągi też można się tam natknąć? czy to też żółwiki?

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście, że można! jak się dobrze poszuka

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dużo niespodziewanych obiektów

    OdpowiedzUsuń
  4. raczej dokumentacyjny, ale na blogu podobno można pokazywać wszystko, a ja lubię to miejsce i zawsze cieszył mnie widok; czasem pokazywałam dworzec innym i ich widok też cieszył :)

    OdpowiedzUsuń