jest w m. dworzec kolejowy zwany atocha, na rondzie przed dworcem w zimie stała choinka (co zrobić, aby choinka cała zmieściła się w kadrze?), po wejściu zaś na dworzec oczom ukazuje się...
dżungla!
i są palmy!
i ptaki!
i mnóstwo żółwików!
żółwików różne rodzaje, większość zwyczajna żółwikowa, ale są też wielkie, szare, ofutrzone, straszne jako te potwory głębinowe!
tylko czasem wyłaniają się na powierzchnię
no a przy peronach zupełnie niespodziewanie można się natknąć na zupełnie niespodziewane obiekty
a na pociągi też można się tam natknąć? czy to też żółwiki?
OdpowiedzUsuńoczywiście, że można! jak się dobrze poszuka
OdpowiedzUsuńbardzo dużo niespodziewanych obiektów
OdpowiedzUsuńno jest czad :D
OdpowiedzUsuńładny secik
OdpowiedzUsuńraczej dokumentacyjny, ale na blogu podobno można pokazywać wszystko, a ja lubię to miejsce i zawsze cieszył mnie widok; czasem pokazywałam dworzec innym i ich widok też cieszył :)
OdpowiedzUsuń